Na szczęście udało mi się trochę poszyć, więc nie jest to miesiąc zmarnowany. Pokazać wszystkiego jeszcze nie mogę. Na dziś tylko zaległe literki, które przygotowałam specjalnie dla córeczki mojej kuzynki, która urodziła się w listopadzie.
Na wykończenie czeka jeszcze jeżyk do kompletu z literkami. Ale znając mnie Nina dostanie jeżyka na 18 urodziny :) A przed nami bal karnawałowy Franka. Strój wilka już się szyje.
A u nas chciałoby się zaśpiewać "na całej połaci śnieg" (swoją drogą uwielbiam tę piosenkę, szczególnie w tak nierealnym i pięknym duecie -Jeremi Przybora &Anna Maria Jopek).
Zasypane, zamrożone, zima dała o sobie znać w całej okazałości, ku radości nieletniego. A ty Matko zaprzęgnij się w sanki i biegnij, słuchając zza pleców: "szybciej mama, szybciej!"
Do miłego!





