Dziś króciutko. Czasu niewiele, bo ogrodowe prace trwają. I choć ogrodniczka ze mnie pewnie żadna, to lubię kwiatki posadzić, a i Frankowy ogródek drugi rok zaczyna.I znowu wiosenne spacery po wsi, w tym roku i rowerowe, bo Franek opanował jazdę na dwóch kółkach. A to zdjęcie z ostatniego spaceru. W oddali majaczy nasz domek.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz